sobota, 25 grudnia 2010

Death Race 2 (Wyścig Śmierci 2)

Death Race 2 jest prequelem do filmu z 2008 roku, w którym główną role zagrał Jason Statham (Niezniszczalni, Transporter 1,2,3). Dwójka w tytule powinna znaczyć, że poznajemy dalsze losy Jensen Ames, ale nie dwójka w tym wypadku oznacza początek historii, więc śmiało w tytule mogło by być zero(wiem, wiem czepiam się). Sequele przeważnie są słabe i nudne, a filmy pokazujące co wydarzyło się przed zabijają cały czar oglądania oryginalnych części ( Patrz seria Star Wars, od epizodu I do III). W tym wypadku jednak tak nie jest, a Wyścig Śmierci 2 to dobry prequel/sequel (nie potrzebne skreślić). Który warto zobaczy, jeśli podobała nam się pierwsza część.

Carl 'Luke' Lucas (Luke Goss) jest kierowcą, ale nie jest kierowcą autobusu, a ni taryfiarzem. Carl trudni się, w szybkich ucieczkach po napadach na banki i jest świetny w swoich fachu. Ale jak to zazwyczaj bywa, jeden z napadów nadany mu przez jego szefa przestępczego Bossa Markusa Kane (Sean Bean) nie idzie zgodnie z planem (czyli, tak jak zwykle :)). Podczas napadu Luke zabija policjanta, po próbie ucieczki zakończonej nie powodzeniem i przeskoku o 6 miesięcy (nie wiem, dalej po co, była ta scena, pewnie żeby pokazać że tyle trzeba czekać żeby cie zamknęli za napad na bank i zabójstwo policjanta), główny bohater trafia do znanego z 1 części więzienia. Ale zamiast śmiercionośnych wyścigów, odbywają się tam współczesne walki gladiatorskie zwane Death Match i są prowadzone przez piękną, złą i ambitną  September Jones (Lauren Cohan), która zrobi wszystko by słupki oglądalności show podskoczyły. W tym samym czasie boss Luka wychodzi z założenia  że "nie wierz nigdy kobiecie" pracownikowi który ma dożywocie, do odsiedzenia i który może cie sypnąć, w zamiana za wolność. Postanawia więc wydać na lojalnego byłego pracownika wyrok śmierci. Intryga się zagęszcza a po przetrzymaniu najnudniejszego wątku filmu, o walkach gladiatorów. Poznamy odpowiedź na pytanie jak powstał tytułowy Wyścig Śmierci,  zobaczymy też świetnie nakręcone wyścig samochodami niektóre nawet lepsze niż te w 1 części. Oraz zobaczymy też bohaterów poznanych z 1 części są nimi 14k (Robin Shou), i Lists (Fred Koehler) zabiera to trochę radości z oglądania, ponieważ wiadomo, że i tak chłopaki przeżyją skoro wystąpili w 1 części. Podsumowując, szybkie fury jak w jedynce są, ładne dziewczyny jako pilotki w autach są, dynamiczne śmiercionośne wyścigi super furami są, świetny muza podczas wyścigów jest. Więc nic tylko usiąść, otworzyć zimne piwko (lub oranżadę) i oglądać, ode mnie 7 na 10 :)






piątek, 3 grudnia 2010

Miasto złodziei (The Town)



Dzisiejszy wpis będzie poświęcony filmowi, który miałem okazję oglądać wczoraj. Jest to film zatytułowany The Town. Polski tytuł to "Miasto Złodziei", a co myślę o polskiej wersji tytułu, odpuszczę sobie, ponieważ nie chcę się denerwować. Dlatego, dalej będę używał oryginalnego tytułu i dowiecie się też, czemu ten film jest obrazem, który warto i trzeba zobaczyć, jeżeli lubi się dobre kino kryminalne z gwiazdorską obsadą.

The Town to drugi pełnometrażowy film wyreżyserowany przez Bena Afllecka. Pierwszy to „Gone Baby Gone” ("Gdzie jesteś Amando" to kolejna "genialna"wersja tytułu po naszemu). W swoim nowym filmie, reżyser umiejscowił akcję w Bostonie, gdzie rocznie, wg statystyk policji, popełnianych jest ponad 300 napadów na banki i konwoje z pieniędzmi, o czym dowiadujemy się  na samym początku filmu. W mieście tym, w dzielnicy Charlestown, żyje i pracuje jako budowlaniec Doug MacRay, (Ben Affleck). Wraz z trójką długoletnich przyjaciół, Jamesem "Jem" Coughlinem (w tej roli doskonały Jeremy Renner), Albertem "Gloansy" Magloanem (Slaine), i Desmondem "Dez" Eldenem (Owen Burke), poza innymi pasjami i normalną codzienną pracą, dokonują  napadów na banki i konwoje. Akcja filmu zaczyna się podczas napadu na jeden z banków w Cambridge, gdzie po udanej akcji, ekipa Douga bierze jako zakładniczkę pracownicę banku, Claire Keesey (Rebecca Hall). Gdy ją wypuszczają, James powiadamia resztę kolegów, że Claire należy sprawdzić, czy naprawdę nic nie powiedziała Policji i FBI. Znając wybuchowy temperament "Jema", Doug postanawia zająć się sprawą osobiście. Douge śledzi Claire i po "przypadkowym" spotkaniu w miejskiej pralni, zaprzyjaźnia się z dziewczyną, a po krótkim czasie zakochują się w sobie. Wszystko prowadziłoby do klasycznego "żyli długo i szczęśliwie", gdyby nie to, że Claire podczas napadu widziała tatuaż na szyi Jamesa, oraz że na trop Douga wpadł zawzięty agent FBI, Adam Frawley (Jon Hamm), który pragnie ukrócić przestępczą działalność ekipy nie cofnie się przed niczym, żeby ich dorwać i posadzić na długie lata do wiezienia. Jak kończy się cała historia? Polecam zobaczyć na własne oczy. W filmie nie uświadczymy niepotrzebnych wybuchów i nudnych wątków. Możemy natomiast zobaczyć dynamiczne pościgi po ulicach Bostonu, strzelaniny, świetną grę aktorską (na szczególne wyróżnienie zasługuje tutaj rola siostry Jamesa, grana przez Blake Lively) oraz doskonałe dialogi (zwłaszcza ten podczas przesłuchania Douga przez Adama i rozmowy Douga z Jamesem). Film to dwie godziny czystej przyjemności i cieszenia oczu tym, co dzieje się na ekranie. Ode mnie 8/10. Gorąco polecam.